sobota, 13 sierpnia 2016

Jean Rhys, 'Wide Sargasso Sea' // "Szerokie Morze Sargassowe"

5,5/6

Wypożyczyłam sobie Wide Sargasso Sea i ustawiłam je w kolejce do przeczytania głównie dlatego, że co rusz natrafiałam na ten tytuł na kolejnych listach ze strony List Challenges. Powieść Jean Rhys, chociaż w Wielkiej Brytanii zaliczana jest już do współczesnej klasyki, w Polsce, z tego co się orientuję, pozostaje prawie nieznana (na Biblionetce ma ledwie trochę ponad 40 ocen...), więc w sumie nic dziwnego, że nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Zachęciła mnie - jakie to bardzo w moim stylu... - okładka. Nie ta z Penguina, zdobiąca wydanie, które ostatecznie udało mi się zdobyć, ale ta:


Co z tego wynika? Ano to, że poza tym, co sugerowała mi właśnie ta kolorowa okładka i tytułowe Morze Sargassowe, nie miałam zielonego pojęcia, za co się zabieram. Dowiedziałam się tego dopiero z opisu z tylnej okładki i wstępu (tak na marginesie: jak ci Brytyjczycy czy Amerykanie to robią, że ich wstępy tak dobrze się czyta? Toż to jest nieraz ciekawsze niż właściwa powieść!), i w sumie trochę tego żałuję, bo jaką przyjemnością musiałoby być samodzielne odkrywanie, kim właściwie są bohaterowie Szerokiego Morza Sargassowego

Sami spójrzcie:
Related Posts with Thumbnails