piątek, 15 stycznia 2016

2015: literackie podsumowanie roku

Moje czytelnicze statystyki żadnego porządnego mola książkowego nie zwalą z nóg. 25 książek przeczytanych w roku 2015, średnio jedna na dwa tygodnie - rekord to to nie jest. A jednak mnie samą ten wynik bardzo cieszy. To dwa razy więcej niż w roku 2014! Jeszcze bardziej od niego cieszy mnie zaś świadomość, że znów, po raz pierwszy od długieeego czasu, czytanie sprawia mi przyjemność. Z tego powodu ubiegłoroczne 25 książek znaczy dla mnie o wiele więcej niż 25 książek sprzed dwóch lat; pamiętam, jak musiałam się wtedy do tego zmuszać i w bólach przedzierałam się przez kolejne stronice... A teraz - nie. No, przeważnie nie. 
 
 

sobota, 9 stycznia 2016

2015: filmowe podsumowanie roku

Nie jestem jakoś szczególnie przejęta tym, że zaczął się nowy rok. Pozdejmowałam ze ścian nieaktualne już kalendarze, z ulgą pozbyłam się też wreszcie gigantycznego kalendarza "torebkowego" i zastąpiłam go nowym, o ponad połowę mniejszym - i to by chyba było na tyle. Postanowień brak; z tymi filmowymi i książkowymi pożegnałam się na dobre, sportowe ograniczałyby się pewnie do biegania, a do tego się przy obecnej pogodzie nie zmuszę, za to rzeczy, na których naprawdę mi zależy, odkrywam na bieżąco i żadne noworoczne postanowienia nie są mi do ich realizacji potrzebne. Wiem z grubsza, co chciałabym w tym roku zrobić i osiągnąć, ale nie zamierzam spisywać na kartce listy punktów do realizacji. Każdy coach uznałby to zapewne za kardynalny błąd, bo przecież dopiero kiedy sprecyzujesz swoje cele masz szansę je zrealizować, ale u mnie ta złota zasada niespecjalnie się sprawdza. Za dwanaście miesięcy zobaczymy, kto wybrał lepszą metodę :P.

Tak czy inaczej, niezależnie od mojego obojętnego stosunku do zmiany daty, to dobry pretekst do małego filmowego podsumowania. Materiału trochę mam...



Related Posts with Thumbnails